Strona 1 z 11112345...102030...Ostatnia »

Kaszubska Marszruta

Tytułowa Kaszubska Marszruta, to cztery szlaki rowerowe wytyczone w powiecie chojnickim. Okolica jest taka bardziej przepiękna, bo jeździmy po Borach Tucholskich. Sam Park Narodowy jest malutki, ale teren atrakcyjny turystycznie to nie tylko jego obszar. Najbardziej znane miejscowości turystyczne w okolicy to Swornegacie i Charzykowy.

Nie tylko rowerzyści będą się tu świetnie czuli. Kajakarze mają do dyspozycji kilka rzek na spływy. Przede wszystkim Brdę, ale też Zbrzycę i Chocinę. W sezonie wakacyjnym nigdy tam nie byliśmy, ale słyszeliśmy, że do wypożyczenia jest kilkaset, jeśli nie ponad tysiąc kajaków i są na nie chętni. Rzecz jak najbardziej prawdopodobna sądząc po liczbie kajaków jakie widzieliśmy zgromadzone na brzegach w samych Swornegaciach.

Brda przepływająca przez Swornegacie - poziom wody wiosenny

Krajobraz jest rezultatem przejścia lodowca, które miało miejsce kilkadziesiąt tysięcy lat temu. Oznacza to, że Czytaj dalej

Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika. Skomentuj

Musée d’Orsay (12.2008)

Muzeum d'Orsay - po polsku

W słynnym paryskim Musée d’Orsay przyglądaliśmy się już słynnemu „Śniadaniu na trawie” Édouarda Maneta oraz wariacjom na jego temat autorstwa niejakiego Pabla Picassa. Ale w budynku dawnego dworca na brzegu Sekwany, jak się okazuje, jest tego więcej. Dużo więcej. Zapraszam Państwa zatem na subiektywny przegląd malarstwa, rzeźby i trochę też architektury francuskiej XIX w. Oj, działo się wtedy w sztukach plastycznych, działo…

Niestety, nie wszystkie dzieła i ich twórców udało się zidentyfikować. Może Państwo rozpoznają, co przedstawiają poniższe fotografie? Jeśli tak, będę wdzięczny za podpowiedzi w komentarzu – tu lub na Fejsbuku. Dla ułatwienia współpracy każde zdjęcie ponumerowałem. Głęboko wierzę, że razem uda nam się zapełnić białe plamy.


Musée d’Orsay - in English

In the famous Musée d’Orsay in Paris we have already studied the famous “Luncheon on the Grass” by Édouard Manet and the variations on that theme by a certain Pablo Picasso. Yet, it turns out, there is more of it in the building of what used to be a train station by the river of Seine. Much more. Let me invite you to a subjective review of French painting, sculpture and at times also architecture of the 19th century. Indeed, there were a lot of things going on in the visual arts at that time.

Unfortunately, I was not able to identify all the works and their creators. Maybe the Reader could recognize what the photos below depict. Any clues are welcome – either here or on Facebook (for smoother co-operation a number was assigned to each picture). I strongly believe that together we can fill in the blanks.


Museo de Orsay - en español

En el famoso Museo de Orsay en Paris ya hemos visto el famoso “Almuerzo sobre la hierba” de Édouard Manet y las variaciones sobre el tema por un tal Pablo Picasso. Sin embargo, resulta que hay más de ello en el sitio al río Sena, que hace tiempo solía ser una estación de trenes. Mucho más. Les invito a una revisión subjetiva de la pintura, escultura y un poco de arquitectura francesa del siglo XIX. Sin duda, muchas cosas estaban sucediendo entonces en las artes plásticas.

Desafortunadamente no todas las obras y sus creadores los he podido identificar. ¿Quizás ustedes reconozcan lo que representan las fotos de abajo? Si es así, agradecería recibir sus sugerencias, aquí o en Facebook. Para facilitar la consulta he numerado las imágenes. Estoy firmemente convencido de que juntos conseguiremos llenar los espacios en blanco.


Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika. Skomentuj

Nikkō Tōshō-gū - mauzoleum pełne chramów (04.2017)

Nieco ponad dwie godziny drogi na północ od Tokio, w prefekturze Tochigi, w mieście Nikkō (wielkości jakichś dwóch Mińsków Mazowieckich) znaduje się słynny kompleks chramów sintoistycznych znany pod nazwą Nikkō Tōshō-gū. Stanowi on mauzoleum poświęcone niejakiemu Ieyasu Tokugawie, ostatniemu z wielkich zjednoczycieli Japonii i założycielowi dynastii siogunów Tokugawa. To waśnie o jego drodze do władzy opowiadał popularny swojego czasu serial z Richardem Chamberlainem.

Budowę kompleksu w 1617 r. rozpoczął syn i następca pana Ieyasu, a dokończył wnuk – trzeci siogun z dynastii Tokugawa. Patent syn – ojcu trochę zatem jak u nas na Placu Zamkowym, gdzie kolumnę Zygmuntowi III wystawił jego syn i następca na polskim tronie, Władysław IV.

Całość położona jest na wzgórzu, na kilku poziomach, z grobowcem Tokugawy na samej górze. Różnego rodzaju obiektów większych i mniejszych jest w sumie ponad 50. Ze względu na nagromadzenie wymyślnych i bogato zdobionych kształtów styl Nikkō Tōshō-gū nazywany jest japońskim barokiem. Walory tak historyczne, jak i artystyczne sprawiły, że jeszcze w ubiegłym wieku trafił on na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Czytaj dalej

Ten wpis jest częścią opisu ekskursji: Japonia 2017. Przeczytaj więcej o tej podróży.

Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika. Skomentuj

Tokio by night (04.2017)

Wiemy już, jak prezentuje się Tokio za dnia. Teraz pora na wieczorny spacer po mieście, z elementami nocnymi. Dużo prawdy jest w wyobrażeniach o pewnej nieprzeniknioności tutejszej kultury, chociaż podczas mojego krótkiego pobytu nie doświadczyłem wyobcowania porównywalnego z przedstawionym w słynnym swojego czasu filmie „Między słowami” z Billem Murray’em. Inna sprawa, że w sterylności hotelu nie natknąłem się też na Scarlett Johansson.

Kwitnące wiśnie dobrze prezentują się tak na słońcu, jak i po zmroku. A co poza tym? Popatrzmy…

Ten wpis jest częścią opisu ekskursji: Japonia 2017. Przeczytaj więcej o tej podróży.

Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika. Skomentuj

Wiosna w Tokio czyli nie tylko sakura (04.2017)

Tokio jest stolicą i największym miastem Japonii, pod obecną nazwą („wschodnia stolica”) występuje od czasu pogonienia szogunów (a w zasadzie zgodnie z zasadami zarówno japońskiej wymowy, jak i polskiej transkrypcji – siogunów) i restauracji władzy cesarskiej w drugiej połowie XIX w. Wcześniej pod nazwą Edo było siedzibą siogunów z dynastii Tokugawa.

Miasto jest ogromne, wysokie, czyste, eleganckie i na wskroś nowoczesne. Po starej zabudowie nie zostało niemal nic – czego nie zniszczyło potężne trzęsienie ziemi w 1923 r., dopełniły amerykańskie naloty dywanowe pod koniec II wojny światowej. Tyle się słyszy o kryzysie, straconej dekadzie, zwijaniu się – w Tokio zupełnie tego nie widać. Wręcz przeciwnie, sporo się tu buduje i unowocześnia (choć trzeba uczciwie przyznać – że dzieci też nie widać).

Najlepszy czas na wizytę w Kraju Kwitnącej Wiśni to marzec, ewentualnie przełom kwietnia, to jest właśnie czas kwitnienia rzeczonych wiśni (po japońsku sakura czyli 桜). Druga dekada kwietnia to już ostatni dzwonek. Te japońskie dekoracyjne wiśnie (nie wiem, czy są z nich potem owoce) to ponadtysiącletnia tradycja, rozbudowana symbolika, niemalże religia, ale i najzwyczajniej atrakcja turystyczna dla gajdzinów.

Japońskie ogrody, tak jak japońska kuchnia – to wizytówka harmonii i elegancji, ale też odrębności nie tylko od wszystkiego co zachodnie, ale i od reszty Azji. Ot taka azjatycka Wielka Brytania – mentalność wyspy, poczucie wyższości i nostalgia za imperium.
Czytaj dalej

Ten wpis jest częścią opisu ekskursji: Japonia 2017. Przeczytaj więcej o tej podróży.

Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika. Skomentuj
Strona 1 z 11112345...102030...Ostatnia »