Paryż jest, nie licząc Warszawy, miastem najczęściej opisywanym na łamach tego ekskluzywnego retro-portalu. Najwięcej miejsca Redakcja poświęciła, rzecz jasna, najbardziej znanym atrakcjom, choć i te bardziej niszowe nie uszły naszej uwagi.
W pogoni za świeżością i nie chcąc zanudzać wyrobionego Czytelnika wciąż tym samym dostojnym klimatem secesyjnych kamienic pośród kasztanów, wystawnych pałaców w geometrycznych ogrodach, stalowych wież tudzież neonowych młynów, dziś zabieramy Państwa na wędrówkę nieco mniej utartym szlakiem.
W programie znalazła się podróż balonem w parku powstałym w miejscu dawnej fabryki Citroëna, wesołe miasteczko na skraju Lasku Bulońskiego, modernistyczne płaskorzeźby na cylindrach fontann zaprojektowanych przez architekta o polsko brzmiącym nazwisku.
Jest i Paryż sportowy: potężny kompleks kortów Rolanda-Garrosa i położony nieopodal stadion najsłynniejszej paryskiej drużyny piłkarskiej, z dumą noszącej imię świętego Germana. A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą zieloną. Na niej ciche barki siedzą.
Zapraszam na okrągły, czterdziesty już artykuł o Paryżu na ekskursja.pl.
Marek Szczerbak
Z zawodu ekonomista, z zamiłowania fotoamator. Niczym Jan z Czarnolasu, wiecznie rozdarty pomiędzy (czasem zajmującą, czasem jałową) krzątaniną na dworze a pragnieniem, aby zasiąść pod cienistą lipą, z piórem w jednej ręce, a pucharkiem zacnego miodu w drugiej i kontemplować opadające liście.
Zwolennik zasady, że aparat powinien mieścić się w kieszeni, tak aby chciało się go zabierać wszędzie tam, gdzie warto. Coraz bardziej przekonujący się do łączenia tekstu z obrazem jako formy wyrazu artystycznego.
Autor i niedzielny propagator hasła:
W podróżowaniu jeden jest cel: opisać wszystko w ekskursja.pl.