Po 15 latach wracamy do Muzeum Kolejnictwa na ul. Kolejowej w Warszawie. Teraz nazywa się Stacja Muzeum i cały czas stoi tam, gdzie stało, na dawnym Dworcu Głównym. Tymczasowa stacja kolei średnicowej rzeczywiście powstała po sąsiedzku, ale lokalizacji muzeum nie przeszkodziła.
Wtedy była deszczowa majówka, teraz mamy słoneczny początek października. Stare lokomotywy i wagony stojące w napowietrznej części muzeum, nazwanej skansenem, zdecydowanie bardziej się łuszczą. Za to w środku znajdziemy więcej elementów interaktywnych. Na dwa dni na Głównym zagościli maniacy makiet kolejowych. Nam szczególnie spodobały się składy poruszane rowerowym dynamem – człowiek pedałuje i w gablocie przed sobą od razu widzi efekty treningu w postaci poruszających się składów.
Marek Szczerbak
Z zawodu ekonomista, z zamiłowania fotoamator. Niczym Jan z Czarnolasu, wiecznie rozdarty pomiędzy (czasem zajmującą, czasem jałową) krzątaniną na dworze a pragnieniem, aby zasiąść pod cienistą lipą, z piórem w jednej ręce, a pucharkiem zacnego miodu w drugiej i kontemplować opadające liście.
Zwolennik zasady, że aparat powinien mieścić się w kieszeni, tak aby chciało się go zabierać wszędzie tam, gdzie warto. Coraz bardziej przekonujący się do łączenia tekstu z obrazem jako formy wyrazu artystycznego.
Autor i niedzielny propagator hasła:
W podróżowaniu jeden jest cel: opisać wszystko w ekskursja.pl.