Życie jak w Madrycie (10.2014)
Poprzednim razem z Madrytu przywiozłem ledwie pocztówkę, czy też foto haiku. Wtedy był chłodny maj, teraz upalny październik. I można by jeszcze użyć wielu słów, ale czas jest nazbyt cenny – niech zatem przemówią obrazy. Marek Szczerbak Z zawodu ekonomista, z zamiłowania fotoamator. Niczym Jan z Czarnolasu, wiecznie rozdarty pomiędzy (czasem zajmującą, czasem jałową) krzątaniną […]






Playa Diego Hernandez czyli na obrzeżach cywilizacji (02.2016)
Un sueño me envolvió, czyli ¡Viva Barcelona! (08.2018)
Pogrzeb sardynki (03.2014)
Costa Teguise czyli Lanzarote stacjonarnie (02-03.2014)
Montserrat czyli Mount Rushmore spotyka Częstochowę (08.2018)