W drodze do starożytnej Olimpii człowiek może dowiedzieć się czegoś ciekawego, ot choćby tego, że igrzyska olimpijskie i olimpiada to bynajmniej nie synonimy. Igrzyska to najsłynniejsza cykliczna impreza sportowa starożytności, której początek przyjmuje się na rok 776 p.n.e., choć niewykluczone, że ich historia sięga jeszcze głębiej w mrok dziejów. Olimpiada zaś to czeroletni okres między igrzyskami.
Z Zakintos na Peloponez można się dostać wielkim promem, z takich co w swoim wnętrzu pożerają całe TIR-y i autokary. Na miejscu główną atrakcją jest to, co pozostało z wioski olimpijskiej, z jej świątyniami, gimnazjonami, termami no i, rzecz jasna, stadionem. Pozostało, dodajmy, na sporym obszarze, ale w stanie mocno ruinalnym. Malowniczym ruinom towarzyszy muzeum archeologiczne, w którym zgromadzono w szczególności to, co udało się zachować z pełnego rozmachu wystroju i wyposażenia monumentalnych świątyń głównych bóstw olimpijskich.
Ciekawostką malutkiej i sennej miejscowości, jaką jest współczesna Olimpia, jest dość sympatyczne prywatne muzeum Archimedesa, gdzie przejęci swoją edukacyjną misją wolontariusze chętnie opowiadają o działaniu najróżniejszych maszyn i wynalazków tego wybitnego uczonego. Dużą część z nich można osobiście wypróbować. Uzmysławiając sobie, jak wiele zawdzięczamy starożytnym Grekom.
Ten wpis jest częścią opisu ekskursji: Zakynthos 2025. Przeczytaj więcej o tej podróży.
Marek Szczerbak
Z zawodu ekonomista, z zamiłowania fotoamator. Niczym Jan z Czarnolasu, wiecznie rozdarty pomiędzy (czasem zajmującą, czasem jałową) krzątaniną na dworze a pragnieniem, aby zasiąść pod cienistą lipą, z piórem w jednej ręce, a pucharkiem zacnego miodu w drugiej i kontemplować opadające liście.
Zwolennik zasady, że aparat powinien mieścić się w kieszeni, tak aby chciało się go zabierać wszędzie tam, gdzie warto. Coraz bardziej przekonujący się do łączenia tekstu z obrazem jako formy wyrazu artystycznego.
Autor i niedzielny propagator hasła:
W podróżowaniu jeden jest cel: opisać wszystko w ekskursja.pl.