Na początku Uniwersytet Wrocławski nazywał się Academia Leopoldina, od imienia cesarza Leopolda I Habsburga, który ustanowił tę jezuicką początkowo uczelnię w 1702 r. Dziś najstarszą i najbardziej reprezentacyjną część uniwersytetu zwiedza się za biletami.
Wśród największych atrakcji muzeum uniweryteckiego wyróżnić można rokokową salę wykładową o nazwie Aula Leopoldina, równie rokowe Auditorium Marianum (początkowo kaplicę, później, po przejęciu Dolnego Śląska przez protestanckie Prusy, salę koncertową) oraz tzw. Wieżę Matematyków, z pamiątkami po dawnym obserwatorium astronomicznym i zacnym widokiem na wrocławską starówkę.
Powojenny Uniwersytet Wrocławski w sensie kadrowym to spadkobierca nie pruskich czy habsburskich, ale polskich tradycji naukowych przeniesionego tu w duchu jałtańskich porządków Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Z tablicy pamiątkowej przed wejściem do muzeum można się dowiedzieć, że nasi także i wcześniej nie tylko na UWr studiowali, ale i organizowali tajne polskie stowarzyszenia akademickie.
Ten wpis jest częścią opisu ekskursji: Wrocław 2025. Przeczytaj więcej o tej podróży.
Marek Szczerbak
Z zawodu ekonomista, z zamiłowania fotoamator. Niczym Jan z Czarnolasu, wiecznie rozdarty pomiędzy (czasem zajmującą, czasem jałową) krzątaniną na dworze a pragnieniem, aby zasiąść pod cienistą lipą, z piórem w jednej ręce, a pucharkiem zacnego miodu w drugiej i kontemplować opadające liście.
Zwolennik zasady, że aparat powinien mieścić się w kieszeni, tak aby chciało się go zabierać wszędzie tam, gdzie warto. Coraz bardziej przekonujący się do łączenia tekstu z obrazem jako formy wyrazu artystycznego.
Autor i niedzielny propagator hasła:
W podróżowaniu jeden jest cel: opisać wszystko w ekskursja.pl.